|
W niniejszym dziale chciałbym podzielić się z Wami przeżyciami z corocznego Konwentu Polskich Klubów Fantastyki Nordcon. Impreza odbywa się od roku 1986 i kończy kalendarzowy rok fantastów. Główny nacisk stawiany jest raczej na spotkanie w znaczeniu spotkania towarzyskiego, a nie trzymanie się sztywno ram typowego konwentu, czyli licznych prelekcji, dysput z autorami, granie w RPG'i i karcianki itp. Jedną z żelaznych pozycji jest „Przegląd Filmów Unikalnych (Dawniej Szmatławych)” - jest to jeden z głównych powodów mojej obecności na imprezie, ale to nieważne. Dodam jeszcze jeden, dość istotny szczegół, który ostatnio nasunął mi się na myśl. Otóż czytając w internecie relacje z tych samych Nordconów, na których byłem, odnoszę wrażenie, że podejrzanie dużo punktów programowych w jakiś przedziwny, a może raczej magiczny sposób mnie omija. To tak jakby rzeczy działy się akurat tam, gdzie mnie nie ma. Jest to oczywiście bzdurą i spiskiem, ponieważ tam gdzie bywam także dzieje się wiele - sami zresztą poczytajcie.
|